Spadek

Posted by & filed under .

kiepski czasEch, same problemy mam ostatnio na głowie. Jakby mało było kłopotów w pracy, to jeszcze czeka mnie sprawa sądowa o spadek. Chodzi o moją babcię, która zmarła dwa lata temu. Wszystko jakoś by się ułożyło, gdyby nie fakt, że mojej mamy siostry są takie pazerne i w ogóle nie idzie się z nimi dogadać. Najlepiej to chciałyby wszystko zagarnąć dla siebie, tylko kasa je obchodzi i nic więcej. No więc sprawa musiała trafić do sądu, a ja jeszcze jutro muszę lecieć do kancelarii adwokackiej, bo jakieś nowe dokumenty z sądu do mnie przyszły i muszę wiedzieć, jak się do tego wszystkiego ustosunkować. Na szczęście w tej kancelarii pracuje taka fajna pani adwokat, babka w moim wieku, która nie dość że miła i grzeczna, to jeszcze widać, że zna się na tym, co robi – polecam. Czy jest skuteczna to się oczywiście okaże dopiero po sprawie, bo ona zresztą będzie mnie reprezentować w sądzie, no ale mam nadzieję, że tak, bo podczas moich wizyt kancelarii jest bardzo konkretna i rzeczowa. Tak więc mam nadzieję, że wszystko się dobrze skończy.