Zbędny tłuszczyk

Posted by & filed under .

siłowniaWiecie co jest najgorsze w wyjazdach w ciepłe kraje? To, że większość zdjęć ma się w skąpym bikini;) I to jest to – dlaczego zawsze na wiosnę- postanawiam wdrożyć projekt „plaża” – czyli permanentne wiosenne do lata odchudzanie z elementami treningu. W lato – na początku jeszcze się trzymam, potem zaczynają się wyjazdy – gdzie szaleję, na zimę – tłuszczyk odkłada się niemalże naturalnie – i potem od wiosny powtórka z rozrywki. Co prawda – skaczą mi te kilogramy o 5 w tą i w tamtą stronę -ale zgadzają się z porami roku – więc wchodzę w odpowiednie sezonowe ciuchy:))0

No i wzorem lat ubiegłych – postanowiłam wziąć się za siebie. Twardo więc zapisałam się na siłownię. Coś pogoda nas nie dopieszcza – więc za rower na razie się nie biorę – ale jak zrobi się słonecznie – to jeszcze pojeżdzę;) No i dietka też – standardowe MŻ – czyli mniej żryj:) Moja ulubiona – i nie powodująca efektu jojo – bo cały czas odżywiam się zgodnie z tymi samymi zasadami;)